FBF czyli do czego tupałam nóżką za młodu

FBF czyli do czego tupałam nóżką za młodu

Jeśli jeszcze nie domyśliliście się o czym będzie post, podpowiem Wam: o muzyce. A dokładnie o tym, czego słuchałam na różnych etapach swojego życia, a było tego bardzo dużo.

Zacznę od tego, że moja rodzina jest bardzo muzykalna. Babcia była pianistką w szkole baletowej (do której uczęszczałam przez cały rok 😉 ), tata grał na pianinie i gitarze. Z siostrą od małego byłyśmy pchane w różne artystyczne przedsięwzięcia, mnie buzia nie zamykała się odkąd zaczęłam mówić i zawsze powtarzałam, że chcę zostać „śpiewarką”.

Wiadomo jak to jest u małych dziewczynek, wszystko zaczyna się od słodkich, cukierkowych rzeczy. Dlatego pierwszą moją miłością była Britney Spears razem z Christiną Aguillerą. To ich piosenki znałam na pamięć we wczesnych czasach przedszkolno-podstawówkowych.

Tak wyglądałam za czasów Good Charlotte

Później przyszły czasy inspirowania się siostrą. Zaczęłam słuchać „mocniejszej” muzyki, w moich (tak po prawdzie to mojej siostry bo ona miała swoją wieżę) głośnikach często było słychać KoRna, Slipknota, Rammsteina, ale też z trochę innej beczki Paktofonikę, której Kinematografię znałam na pamięć.

KoRn jest ze mną do dziś, ale reszta zespołów trochę została odsunięta na bok przez moje gimnazjalne ja i ówczesne zamiłowanie do kalifornijskiego pop punku. W nastoletnim okresie „buntu” moim sposobem na muzykę było wyszukiwanie w internecie wszystkiego, czego nie znają moi rówieśnicy, musiałam być jak najbardziej oryginalna. Dlatego jako jedna z pierwszych w Polsce uwielbiałam Good Charlotte (i kochałam się w Joelu pisząc Fan Ficki o nim i zespole), Simple Plan, Green Day, Sugarcult, The All-American Rejects i wielu wielu innych. Teraz od czasu do czasu włączam sobie ich stare albumy i śpiewam na całe gardło (albo bezgłośnie, jeśli jestem w pracy). Miejsca w moim serduchu nie mogło także zabraknąć dla królowej pop punkowego świata – Avril Lavigne. Zeby kupić Let go cały dzien malowałam ogrodzenie, do szkoły nosiłam gitarę, zeby na przerwach grać jej piosenki, a przez proste blond włosy nie musiałam się specjalnie starać, żeby się do niej upodobnić. Od czasu do czasu przewijało się coś mocniejszego jak Avenged Sevenfold i kolejna miłość M.Shadows.

Takie cudeńka się tworzyło w Photoshopie

Liceum mogę spokojnie nazwać czasem polskiego punka i koncertów. Zabili mi Żółwia, Pidżama Porno, Akurat, to były moje miłostki. Do tego dużym plusem była dostępność koncertów, bo wiadomo, że można ich było spotkać conajmniej dwa razy w roku w każdym większym mieście.

Dalej czasy gimnazjalne – włosy prawie jak Avril

Polski punk to chyba ostatni najbardziej wyrazisty i „konkretny” okres w moim muzycznym życiu. Od czasu studiów moje zainteresowanie konkretnymi typami muzyki trochę spadło i szczerze, słucham tego co w radiu leci bądź spodoba mi się gdzieś w internecie. Ostatnio też przypomniałam sobie o istnieniu last.fm, które jakimś magicznym sposobem samo (!) połączyło się z moim kontem na Spotify więc możecie podejrzeć, czego aktualnie słucham.

16 lat to poważny wiek - trzeba nosić męskie koszulki
16 lat to poważny wiek – trzeba nosić męskie koszulki

To był pierwszy post z serii FBF – Flash Back Friday, mam jeszcze w planach wspominki na temat gier, zabawek, filmów i innych rzeczy charakterystycznych dla lat 90-tych i wczesnych 2000-nych. Dajcie znać, czy taki powrót do przeszłości się Wam podoba.

Buziaki,
Karola

 



  • chyba wszyscy je mają;) ten nasz Bartek dostał od koleżanki w pracy

    nie miałabym siły robić przekroju przez słuchanych przeze mnie wykonawców – za dużo tego, ale ogólnikowo mając starsze rodzeństwo wychowałam się przy takich zespołach jak np. dżem czy metallica

    później był cały przekrój klasyki polskiego i zagranicznego rocka + poezja śpiewana i mniej więcej takiej muzyki nadal słucham

    (połowa mojej rodziny gra na gitarze i śpiewa, ja potrafię tylko śpiewać, nie miałam cierpliwości do gitary:)

    • podstawowe akordy są bardzo proste i szybkie do nauczenia 🙂 gorzej jak się chce już coś trudniejszego zagrac, to trzeba dużo ćwiczyć, też nie mam do tego cierpliwosci