Biegowa aktualizacja

Biegowa aktualizacja
Ostatni raz o bieganiu pisałam pod koniec maja i od tego czasu o nim nie wspominałam, dlatego dzisiaj mały update.

Po pochwaleniu się w notce z nowymi wyzwaniami o rozpoczęciu treningów tak naprawdę nic się nie działo. Miałam okropnego lenia i nie mogłam się zmusić do biegania. Myślałam, ze zapis na Kraków Business Run zmotywuje mnie do biegania, ale jednak tak się nie stało, dopóki nie przyszedł początek sierpnia i miesiąc do biegu.

Postanowiłam wtedy, że potrzebuję jeszcze innego rodzaju motywacji, bo sam fakt zawodów do mnie nie przemawia. Ponieważ jestem straszną gadżeciarą, marzy mi się zegarek do biegania. Ale po co mi zegarek skoro nie biegam? Tak więc z kolegą biegającym ustatliliśmy, że będę mogła sobie kupić ten zegarek, jeśli w ciągu miesiąca uda mi się przebiec 5km w 30 minut, oczywiście bez zatrzymywania. Trenowałam pilnie, 3 razy w tygodniu. Raz było lepiej a raz gorzej (moje poczynania można śledzić w aplikacji Strava, jeśli jest ktoś zainteresowany 😉 ). Niestety nie udało mi się osiągnąć zakładanego tempa, ale i tak złapałam zajawkę biegową i postanowiłam, że będę kontynuować bieganie, dlatego w drodze wyjątku mogę sobie kupić zegarek ;).

 

 

 

 

Co do Kraków Business Run jestem z siebie bardzo zadowolona. Wnioskując z moich treningowych czasów celowałam w czas ok 24 minuty a udało mi się przebiec w 22 min 42 sek (3,9km). Cała moja drużyna zajęła 608 miejce, czyli nie daleko za połową. Jestem z nas dumna 🙂

Kontynuując zajawkę (na biegowe koszulki i pamiątkowe medale) zapisałam się już na dwa biegi w październiku :). Nie wiem jak pójdzie mi bieganie na jesień/zimę. Mam nadzieję, że albo smog nie będzie mi bardzo tego utrudniał albo przekonam się do bieżni na siłowni.

Trzymajcie kciuki, żebym nie porzuciła swojego nowego zajecia.

Buziaki,
Karola